czwartek, 7 lipca 2011

15 odsłona - 15 czerwiec - świt

Koszyk średni

The The – Slow Emotion replay

To był wielki przebój, utwór w Polsce zupełnie niezauważony, przeoczony. To piosenka pełna bólu i smutku, ale zagrana z niespotykaną na co dzień pasją i uczuciem. Matt Johnson wielokrotnie udowadniał swoją klasę, będąc zawsze skromnym i dość trudnym, w gruncie rzeczy, człowiekiem. Płyta the dusk, z której pochodził ten utwór była kolejną znakomitą płytą. Mocno zaangażował się w jej produkcję Johnny Marr i to słychać. Utwór, tak jak cała płyta przebojowy i porywający, ujmujący piękna partią harmonijki ustnej, kapitalnie pulsującą linią wybijaną przez basową gitarę i ten niepowtarzalny pełen emocji głos, piękna melodia, piękny tekst, jakich w twórczości tej ignorowanej przez polskie media wspaniałej formacji.





Koszyk ciężki:

Static-x – Push it

To podmuch mocy, kawałek zmiata z powierzchni ziemi, nie pozostawia żadnej cząstki. Nie ukrywam, że okres pojawienia się tej piosenki na listach był najlepszy z możliwych, ponieważ czułem silną fascynację taką muzyką. Okres przecież całkiem niezły. Muzyka tej formacji to odmiana nu-metalu i trash metalu okraszona lekko industrialnymi brzmieniami spod znaku White Zombie, potem formacja zaczęła grzęznąć w przystępniejsze oblicze rocka industrialnego a potem ugrzęzła zupełnie w marazmie, miewając czasem przebłyski dobrej formy. Push it ma tyle mocy, że aż prąd przepływa po plecach.





Koszyk lekki:

Madonna - This Used To Be My Playground

Nie da się nie znać Madonny, bo to ona jest niekwestionowaną królową muzyki pop. Ostatnio słyszę co rusz o róznych nowych koronowanych, najgłośniej o Lady Gaga, u nas w Polsce jest to Doda, strach wymieniać włoski odpowiednik. Chyba te wokalistki zdają sobie sprawę, że na to miano trzeba sobie zasłużyć, nie tylko fajerwerkami na koncertach, ale przede wszystkim latami na scenie, ilością ponadczasowych przebojów, może też umiejętnością znalezienia się w określonym czasie z zachowanie twarzy. Tę umiejętność Madonna posiadała przez ponad 15 lat nie schodząc poniżej wysokiego poziomu. Od okresu Music zaczęła się ostra równia pochyła. Ważne w jej muzyce jest to, że mimo, że to pop-music – jest ona bardzo charakterystyczna, a każda płyta jest niezbitym dowodem na ciągły rozwój, wynikajacy także z osobistych perypetii. Każdy pamięta bajecznie piękne, z dziecięcym teledyskiem Dear Jessie, przebojowe, przesycone hiszpańskim klimatem La Isla Bonita, kapitalne, przepełnione erotyzmem, ba, niemalże pornografią, Erotica, Kapitalnie wyprodukowane i skrojone przestrzennie Frozen, naiwne na wskoś Material Girl, delikatny jak piórko Secret i mnóstwo innych. Przebój gonił przebój. Nawet najwięksi przeciwnicy pop-music nie mają wątpliwości – geniusz w swej klasie. Ja bardzo cenię sobie płytę Erotica ale wybranie jednego największego, mojego ulubionego łatwe nie jest. Wybiorę zatem utwór z okresu, gdy Madonna była nieco znudzona kontrowersyjną postawą i nagrała liryczne, kojące i piękne dzieło Bedtime Stories i utwór This Used To Be My Playground, który na tej płycie się nie znalazł tylko na jakimś soundtracku. Madonna do smakowania.





Laurka:

The Kooks - Naive



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz